fotki

dołączamy spóźnione fotki do notki :P

Uwagi (4) »

all day, all night :D

hej ;)
no więc dziś niedziela… ale zaczniemy od piątku…

Po śniadaniu pojechałyśmy do szkoły, o której wspomniałyśmy w ostatniej notce. Wizyta przebiegła szybko i sprawnie. Bardzo nam sie podobalo, zazdrościłyśmy wyposażenia tej szkoły oraz ogólnego wyglądu. Zajrzałyśmy rownież do przedszkola znajdującego sie na terenie szkoły. Przedszkolaki były przesłodkie, jedna dziewczynka dała prezent Pani Lidii ;) Spędziłyśmy tam najwięcej czasu. najbardziej podobała nam się sala do leżakowania.
Po powrocie do hotelu, zaczęłyśmy przeprowadzke. Trochę nam sie zeszło, ale mamy teraz lepiej niż w apartamencie :D znalazłysmy glośniki, lecz miałysmy mały problem z podlączeniem, ale sie udalo i teraz dają one czadu non stop… ;P  Po tym zamieszaniu, pomagałyśmy przy przygotowaniach na przyjazd wspomnianych wczesniej lekarzy.  Część z nas miała okazję obsługiwać gości podczas posiłku.  A Gosia z Klaudią witały gości ŚLIWOWICĄ :D   Położyłyśmy się spać dośc późno.

Sobota. ten dzień pominiemy. Wspomniemy o wieczorze, w którym brałyśmy udział w dyskotece ;) bawiłyśmy się długo pomimo, że  muzyka była smętna…
Niedziela, hmm…   Pan Piotr wyjechał,ale może jeszcze wróci do naszego wyjazdu… :)
Po obiedzie, na który miałyśmy: ryż, wieprzowinę i surówkę,  znalazłyśmy czas na  sen ;p spałyśmy sobie słodko od 2 do 3 godzin…  Po spanku, nadszedł czas na kolację. Zrobiłyśmy sobie przepyszne kanapeczki ;)   Potem  oglądałyśmy czesko-słoweński ,Mam talent’. Stwierdzamy, że jest o niebo lepszy niż nasz polski… Polecamy obejrzeć ;P Obecnie siedzimy sobie w naszym saloniku, pijemy (herbatkę ;D),słuchamy muzyki i gadamy ;)

zdjęcia dodamy jutro :)
czekajcie cierpliwie ;d

Skomentuj »

Tesco and swimming pool ;D

Witamy :)
Dziś dzień spędziłyśmy fajnie :) jednak zdecydowanie za szybko, bo teraz dni mijają jak z bicza strzelił;p a my nadal nie chcemy wyjeżdżac…  I pewnie się to nie zmieni…  Część z nas była na basenie, a reszta odstresowywala się na zakupach w TESCO! ;D znów zapakowałyśmy prawie cały wózek,  i kupiłyśmy różne sprawdzone  ’towary’ ;P Wróciłyśmy na obiad, gdzie była zupa grzybowa i smażony ser, który zrobiłyśmy z pomocą Dyrektora :) Następnie zabrałyśmy sie do roboty,    miałyśmy ’spotkanie organizacyjne ‘  w związku z jutrzejszym zjazdem lekarzy (z Polski ;p). Dowiedziałyśmy się co będzie nalezalo do naszych obowiązków w czasie ich pobytu w hotelu. Pomogłyśmy przygotować sale, gdzie będą spożywać posiłki i prowadzić konferencje.
Dzisiaj pod hotel znów zajechała super fura ;P najlepsze jest to, że przyjechał  nią ten sam facet co wcześniej:P dowiedziałyśmy się, że posiada on 5 sportowych autek. Został nam tylko jeszcze jeden jego samochód do obejrzenia ;)
Jutro jedziemy do szkoły, gdzie będziemy opowiadać po co i skąd przyjechaliśmy ;) zaraz lecimy do Pani  dopracowac naszą prezentacje… Jednym słowem zapowiadają się ciekawe 3dni. Już od dziś zaczynamy planową przeprowadzkę na piętro niżej, ponieważ ze względu na przyjazd tych lekarzy musimy zwolnic pokój. Jednak do piątku przyszłego tygodnia będziemy mieszkać już w naszym nowym apartamencie, bez przeprowadzek  ;) Chociaż zapewne każda z nas wolałaby przeprowadzac się co dzień, niż stąd wyjechać…

 

po naradzie stwierdziłyśmy,że NIE WYJEŻDŻAMY i NIE WRACAMY do domu!

 

 by Katherine

 

 

 

 

Uwagi (4) »

koniec nudy ;D

powrót do wczorajszego wieczoru: nie możemy tak narzekać na nudę, bo rozrywka sama puka do naszych drzwi… ;D Wieczór uważamy za udany:)

Dzisiaj  po śniadaniu wyjechalyśmy na wycieczkę do Cieszyna, gdzie odwiedziliśmy grób Pawła Hulki-Laskowskiego. Był z nami szef i Dyrektor hotelu, który okazał sie bardzo fajnym facetem ;P Wróciłyśmy na chwile do Polski i wstąpiliśmy  do naszego POLSKIEGO  KAUFLANDU! :D zrobiłyśmy sobie zakupy i wyszłyśmy z pełnym koszykiem… ;) mamy teraz zapasy słodyczy, chipsów i napoi  na jakiś czas ;) Wróciłysmy na obiad do hotelu, gdzie była zupa gulaszowa i spagetti carbonarra. Po obiedzie skupiłyśmy się na ‘nauce’. Dostałysmy zadanie ułożenia menu na wesele. Musiałyśmy wspomóc się menu restauracji w naszym hotelu, gdzie potrawy były zapisane po czesku. Nie sprawiło nam to jednak większych problemów bo na szczęście znalazłyśmy to samo menu po polsku! :D ślęczałysmy jednak nad tym baaardzo długo.
Tak sobie siedząc przy oknie w restauracji i ciepłym grzejniczku z kubkami herbaty zobaczyłyśmy piękne autko wjeżdzające na teren hotelu. Nie wiele myśląc wybiegłyśmy z niego z aparatami i robiłyśmy fotki. Okazało sie, że przyjechał nim Pan, który już wcześniej do nas zawital, srebrnym chevloletem, który mieliście okazję obejrzeć, niestety tylko na zdjęciu ;P (także żałujcie, że Was tu nie ma)
Po pewnym czasie pisania tego menu, zmęczone i zrezygnowane znów patrzac w okno, zobaczyłysmy naszego ulubionego kucharza ! :D wrócil  do nas, a nam w końcu przyszedl dobry humor ;) oczywiście przyszedl do nas i pomógł nam w naszej pracy. od razu zażyczyłyśmy sobie na kolację pizze-na grubym cieście i dużą ilością sera :) Po zakończeniu naszej pracy poszłysmy do pokoju i oglądałyśmy tv i  fotki z dzisiejszego dnia. Następnie zajrzałysmy do naszej Pani i opracowywałyśmy prezentację, którą mamy przedstawiać w piątek w związku z wizytą w szkole…  Po ”robocie” zeszłyśmy na kolacje, gdzie czekała już na nas, nasza ‘zamówiona’ pizza! :) i jak zwykle była pyszna.

i jak zwykle, gdy Kasia się dotyka do czegoś coś musi sie ‘popsuć’ więc i teraz nie mogło się obejść bez tego, tym razem było to skasowanie napisanej przez nią notki ;D

Informacja z ostatniej chwili:nasze koleżanki strasznie fałszują śpiewając do łyżki! ;D
a teraz idziemy pomóc w kuchni…

Siemka,
do następnej notki.

 

Uwagi (2) »

czekoladka ”Piknik” i ”Pikao”

Witamy ;)
no więc, na śniadanie były kanapki ;p na obiad zupa ‘bramborowa’  oraz kluski z kurczakiem i sosem.  3 z  nas były na spacerze a reszta ekipy grała sobie w siatkówkę ;) Potem powróciłyśmy do dzieciństwa i bawiłyśmy się  w piaskownicy ;D  Następnie robiłyśmy pranie i wcinałyśmy czekoladę z tubek :D Na kolacje zrobiłyśmy sobie  naleśniki :) wyszły bardzo pyyszne, nawet poczęstowałyśmy nimi naszego ‘starszego’ kelnera (bo młodszy wyjechał ale jutro juz do nas wraca ;P).  Niestety po tej naszej uczcie musiałyśmy posprzątac   całą  kuchnie, zeszło nam się  godzinę.
Dzisiaj, prawie jak co dzień wieczorem, rozpoczyna się gibana :D  Ale jest  nam smutno, bo opuściło nas dwóch kucharzy i kelner, pocieszamy się tylko tym, że jutro wracaja :) bo bez nich bardzo cicho, spokojnie i nudno…:( A wczorajsza impreza, o ktorej wspomniałyśmy była  udana ;P jak to dobrze, że pożyczyłysmy glosniki od chlopaków  :D
oczywiście oprócz rozrywki ciezko pracujemy…; p pół dnia spędziłyśmy przy pisaniu dzienniczka  praktyk… ;/
wykonałyśmy również małej metamorfozy Sylwii ;P a także małego przemeblowania  pokoi, aby miec więcej ciepła w pokoju :)
Jutro prawdopodobnie wyruszamy do Czeskiego Cieszyna :)

 

pozdrawiamy :)
do nastepnej notki.

Skomentuj »

20 minut relaksu 2 godziny sprzątania :D

Wracając do wczorajszego wieczoru, odwiedziłyśmy jaccuzi. Było fajnie, gorąco,bąbelkowo lecz woda nie chciała spływać i w związku z tym musiałyśmy sprzątać. W jaccuzi byłyśmy 20 minut a sprzątałyśmy 2 godziny. Zebrałyśmy i wylałyśmy 5 kubłów wody :P

Wspominając jeszcze ta nasza wczorajsza kolacje, zrobiłyśmy wspaniale gofry. I rzeczywiście mimo braku gofrownicy da sie je zrobić ;P szkoda tylko ze wyszło ich tak mało…

Dzis znow mialysmy bardzo ładna pogode, wiec duzą ilosc czasu spedzilysmy na dworku :) postanowilyśmy rozlożyc siatkę i grałysmy sobie w siatkowke bawiąc sie przy tym bardzo fajnie. Bylyśmy tez w sklepie i dobrze tylko ze jest on blisko hotelu bo inaczej chyba bysmy musia ly na te nasze zakupy taksowke zamówić jesli wgl coś takiego tu funkcjonuje ;p Byłyśmy tez na poczcie wysłać pocztowki :)
Dzieki sloneczku, udalo sie nam zrobic wieksze pranie i wywiesic je wkoncu na powietrzu a nie na oknie i  parapecie :D mamy nadzieje, że i jutro zaświeci nam słoneczko i skończymy nasze rozgrywki siatkarskie ;p jeszcze tylko bedzie trzeba dopompować piłkę bo trochę jest sflaczała, ale da się grać :) Mamy też pomysł aby w końcu, pomimo braku kasków wyruszyć na wycieczkę rowerową, aby pozwiedzać tą naszą wioskę ;p

Na nasze nieszczęście, dzisiaj nastąpiła zmiana kucharzy i czasem myślimy, że nasz drugi kucharz robi nam na złość… Zrobił  dziś kolacje godzinę wcześniej.Aale to i tak dobrze, że sam zrobil bo zazwyczaj śniadania i kolacje to już my przyrządzamy ;P  Taka zmiana rzuca się w oczy od razu ;p

 

Złota myśl na dziś:   ‘P*****l sprzątanie, zostań PowerRangersem’! :D

 

Informacja z ostatniej chwili: ROZKRĘCAMY IMPREZĘ!! :D

 

 

Uwagi: (1) »

słoneczko! :D

witamy :)
Dziś bardzo miło zostałyśmy zaskoczone przez  SŁOŃCE! :)  i z tego powodu zdecydowałyśmy sie troche pomęczyć   i grałyśmy w siatkówkę oraz piłkę nożną :) (jak to dobrze że znalazłyśmy tę piłkę ;p;)) zaczęłyśmy już przed obiadem, bo nie mogłyśmy zmarnować takiej ładnej pogody, a dokończyłyśmy nasze rozgrywki po obiadku;)  i musimy powiedzieć że brakowało nam ‘takiego ruchu… ;p mamy nadzieje że jeszcze będziemy miały okazje  ’tak poszaleć’ przy takiej ładnej pogodzie :)
Teraz siedząc w pokoju rozmyślamy już o kolacji :D  wymyśliłyśmy gofry!  ale niestety w naszej kuchni hotelowej nie ma gofrownicy :( dlatego musimy wymyślić jak je zrobimy… :)  już dostałyśmy instrukcje od naszego kucharza, ale nie wiemy czy damy rade usmażyć gofry ;p
to my spadamy coś upichcić, a wy trzymajcie za nas kciuki ;) ;p
Nowe słówko:
řepa – burak

 

pozdrawiamy z bardzo słonecznej dziś Komorni Lhotki :) ;*

by Katherina

 

Skomentuj »

wEsoŁo :P

Nie miałyśmy czasu napisać wcześniej. Zaczyna nam się tutaj podobać.:) Mamy coraz więcej pracy.
Wczorajszy dzień minął bardzo szybko, znalazłyśmy nawet czas na odpoczynek i  malowanie paznokci. :P Byłyśmy też w sklepie na zakupach.
Wczoraj prawie wszystkie byłyśmy w pomieszczeniu gdzie znajduje sie jaccuzii :P ;D  tak nam sie tam podobało ze niedługo zamierzamy  tam pobyć dłużej, co oznacza te ze będziemy mialy więcej rozrywki ;P
Na kolacje miałyśmy duuużą pizze. :D ktorą same zrobiłyśmy ;)  Wieczorem postanowiłyśmy posiedzieć w  ’zaułku’, który znajduje się obok naszego pokoju ;)  pośmiałyśmy się trochę, grałyśmy w karty i  rozmawiałyśmy  :) poszłyśmy spać póóźnoo… ;P
http://w796.wrzuta.pl/audio/41eIEGbpInK/friends_-_naucze_cie_zyc  –>  piosenka na   wczoraj  ;P

http://sebastien14.wrzuta.pl/audio/4qwUkVVROqA/maciek_starnawski_-_ide_przez_deszcz –> piosenka na dzis ;)

 

Nowe słówka :
kolo – rower
příbory - sztućce
kněz – ksiądz
Měsíc – księżyc

 

Uwagi: (1) »

Zabawnie;)

Wczoraj wieczorem humory dopisywały wiec trochę się wygłupiałyśmy, zreszta zdjęcia same to opiszą;)    dzień jak co dzień, popołudniowy spacer musiał się odbyć;) dziś każda z nas zaczyna prace w innym miejscu , a jak był o to dowiecie sie poźniej.

Tęsknimy i pozdrawiamy! ;)

PRAKTYKANTKI;)

Oto piosenka która towarzyszyła nam przez cały dzień ;)

http://www.youtube.com/watch?v=Fd7stIq55qc&feature=related

Uwagi (2) »

sprostowanie :D

Oczywiście pisząc  o niedzielnym poranku  miałyśmy na myśli poniedzialkowy poranek:D  Pomyłkę ta usprawiedliwiamy tym ze z dnia na dzień tracimy rachube czasu. Dzisiejszy poranek przemilczmy z wiadomych nam i tylko nam powodów. Spędziłyśmy sporo czasu w kuchni z panem Wladkiem, dzięki czemu zglebiłyśmy tajemnice czeskiej kuchni, nauczyłyśmy sie przygotowywac pizze, zrobic smazony “syr” oraz cos w rodzaju naszego budyniu:). Nauczyłyśmy sie nosić 5 talerzy w jednym reku, “tabule” i “debaras” oraz rozrózniania kielonów. ;P

 

 

Nová slova:

skořice- cynamon

ubrousek – serwetka

vidlice – widelec

sůl – sól

hrnec -garnek

 

Zakręcone  praktykantki. :)

 

 

Uwagi: (1) »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.